Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Skład specjalny 3003 - radziecka baza atomowa nad jez. Buszno
Dodane przez lan3 dnia Styczeń 01 2012 14:16:24

Treść rozszerzona
Jeden z najciekawszych i tajemniczych obiektów militarnych na Ziemi Lubuskiej. Wybudowany został pod koniec lat 60. minionego wieku w pobliżu przysiółka Templewko na terenie poligonu wojskowego w Wedrzynie. Jego jądrem są trzy potężne bunkry z żelbetonu. Rosjanie przechowywali tam ładunki jądrowe.
Do dawnej bazy można dojechać lokalną drogą z Zarzynia do Trzemeszna Lubuskiego. Jadąc od Zarzynia kilkaset metrów za jez. Buszno należy skręcić w prawo w brukowaną drogę.
Lokalizacja baz z ładunkami jądrowymi była najpilniej strzeżoną tajemnicą wojsk Układu Warszawskiego. Na podstawie odtajnionych przed dwoma laty dokumentów wojskowych prof. Andrzej Paczkowski z PAN ustalił, że trzy takie supertajne obiekty wybudowano w latach 1967-1970 na terenie Polski. Jednym z nich był tzw. skład specjalny nr 3003 nad jeziorem Buszno w gm. Sulęcin. Dla mieszkańców pobliskich wsi ustalenia naukowca nie są żadną rewelacją.
- Podczas świąt Bożego Narodzenia 1989 r. gościłem w domu zastępcę dowódcy do spraw politycznych z tej jednostki. Przy wódce zapytałem go, czego pilnują w tych lasach, bo ludzie gadali, że mają tam bomby atomowe. Aż się zaczerwienił, ale nie zaprzeczył - opowiada Stefan Wiernowolski z Sulęcina. - Dwa tygodnie później Rosjanie ewakuowali jednostkę. Mijali szerokim łukiem
W czasach PRL utrzymywano, że na terytorium Polski nie ma broni atomowej. Tymczasem wśród materiałów, do których dotarł prof. A. Paczkowski jest m.in. porozumienie z 25 lutego 1967 r. podpisane przez ówczesnego ministra obrony PRL Mariana Spychalskiego i ministra obrony narodowej ZSRR marszałka Andrieja Grieczkę. Dokument dotyczy rozmieszczenia na terenie naszego kraju amunicji jądrowej i budowy tzw. składów specjalnych. Jeden z nich powstał właśnie nad Busznem koło przysiółka Templewko.
Żelbetowe magazyny zamaskowano sadząc na stropie drzewa. Broniły ich zasieki, betonowe ogrodzenie i kilka pierścieni bunkrów z bronią maszynową. - Obiektów chronili komandosi ze Specnazu, czyli radzieckich wojsk specjalnych - mówi były żołnierz batalionu rozpoznawczego, który w latach 80. stacjonował w Międzyrzeczu.
Mieszkańcy pobliskich wsi omijali bazę szerokim łukiem. - Wystarczyło zejść z drogi, a już zza drzewa wyskakiwał krasnoarmiejec z odbezpieczonym kałachem. Tymczasem do rosyjskich baz w Kęszycy Leśnej i Wędrzynie można było wejść bez większych ceregieli - opowiada Ryszard Czarnecki z pobliskiej wsi Zarzyń.
Baza nazywała się Wołkchodar. - Można to przetłumaczyć jako pasterz wilków - mówi emerytowany pułkownik Andrzej Lisiecki, który od lat bada fortyfikacje i obiekty militarne w zachodniej Polsce. - Podobne bazy Rosjanie wybudowali koło Brzeźnicy-Kolonii pod Wałczem oraz w Podborsku niedaleko Białogardu. Jabłek z pewnością tam nie trzymali.
Rosjanie opuścili bazę na początku 1990 r. Później chronili ją polscy żołnierze z pobliskiego Wędrzyna. Obecnie to teren nadleśnictwa, który jednak nadal użytkuje wojsko. - Obiekty nie stanowią zagrożenia radiologicznego czy chemicznego, bo zostały zbadanie pod tym kątem - zapewnia Krzysztof Szczechowiak z Wojskowej Administracji Koszar w Wędrzynie.
Przed czterema laty, po artykule na temat bazy w ,,Gazecie Lubuskiej’’, zasypano wejścia do magazynów. K. Szczechowiak wyjaśnia, że chodzi o bezpieczeństwo ewentualnych turystów. Tymczasem S. Wiernowolski zwraca uwagę na fakt, że okolice j. Buszno to jeden z najbardziej malowniczych zakątków Ziemi Lubuskiej. - Była baza to nie lada gratka dla turystów. Trzeba tylko jakoś ją zagospodarować - postuluje.

Źródło http://lubuskie.regiopedia.pl/wiki/sklad-specjalny-3003-radziecka-baza-atomowa-nad-jez-buszno